Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Figiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Figiel. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 marca 2013

Truman Capote, "Porterty i obserwacje. Eseje" (Albatros, 2012)



     "Portrety i obserwacje. Eseje" to doskonała książka dla tych, którzy chcą głębiej poznać Trumana Capote'a (1924-1984) jako autora ale także jako człowieka. Dzięki niej możemy spojrzeć na świat jego oczami, poprzez jego słowa. Zbiór esejów, które powstały pomiędzy 1942, a 1984 rokiem jest bardzo pokaźny – blisko 600 stron. Ja sam czytałem tę książkę dość długo z wieloma przerwami ale każda chwila obcowania z nią była dla mnie niezwykle wartościowym i pięknym doświadczeniem. Jest ona przepełniona kunsztownie skomponowanymi opisami niezliczonych podróży pisarza, portretami psychologicznymi, wspomnieniami z dzieciństwa i młodości. Czytając ją przekonujemy się o tym, jak bardzo utalentowanym ale i pracowitym autorem był Truman Capote. Jest to także ogromne kompendium wiedzy na temat jego życia. Tutaj szczególnie polecam dwa wywiady, które przeprowadził sam ze sobą (niesamowicie smutne i szczere wyznania zawarte w "Nocnym przewracaniu się z boku na bok", które powstało na kilka lat przed jego śmiercią). Prócz tego pisarz przekazuje nam ciekawe, czasem bardzo pikantne informacje i spostrzeżenia związane ze środowiskiem gwiazd, pisarzy, aktorów i artystów, w którym się obracał. Pojawiają się tutaj takie nazwiska jak: Jean Cocteau, Richard Avedon, Marcel Duchamp, Cecil Beaton, Ezra Pound, Tennessee Williams, Marlon Brando, Marilyn Monroe, Pablo Picasso, Charlie Chaplin, Coco Chanel oraz wiele, wiele innych, równie znanych i poważanych osobistości.
    Jeżeli ktoś chce doświadczyć dzieł pisarza w pełni, wejść na chwilę do głowy Trumana Capote'a, prześledzić zawiłe losy jego życia oraz przekonać się o niezaprzeczalnym talencie jaki posiadał, to moim zdaniem powinien zacząć własnie od tej pozycji.


wtorek, 12 marca 2013

Krzysztof Zanussi, "Iluminacja" (1972)


        Dzięki Akademii Polskiego Filmu zobaczyłem moim zdaniem jedno z najciekawszych dzieł polskiej kinematografii. Mowa tutaj o niezwykłym obrazie Krzysztofa Zanussiego pt. "Iluminacja". Swoją oryginalność zawdzięcza on podejściu do formy, która podporządkowana jest tutaj treści. Film przybiera więc postać eseju. "Iluminacja" to hybryda ruchomych obrazów, sylwa będąca refleksją na temat sensu życia ludzkiego. Wraz z głównym bohaterem (świetna postać Franciszka Retmana, stworzona przez operatora Stanisława Latałłę) szukamy odpowiedzi na fundamentalne pytania. Śledząc jego kroki wyruszamy w trudną ale momentami bardzo piękną podróż. Bo ten film to podróż, pełna niewygodnych pytań, podróż daleko wgłąb siebie. Poznanie to doświadczenie trudne ale i piękne. Dodatkowo okraszone muzyką Wojciecha Kilara skłania się bardziej w tę drugą stronę.